![]() |
| Od Salonik Anat |
W napadzie szału kupiłam:
- trzy motki malinowej mieszanki akrylu z moherem (70%/30%)
- druty proste aluminiowe nr 4 (w zestawie z włóczką)
- szydełko aluminiowe nr 3,5 (jak wyżej)
- druty proste aluminiowe nr 2
- druty proste aluminiowe nr 3,5
- druty proste bambusowe nr 5
Za całość zapłaciłam horrendalną cenę dwudziestu trzech złotych z groszami.
Nie znoszę odcieni różu. Kto przygarnie malinowy szalik in spe? W rzeczywistości jest nieco bardziej czerwony :)


3 komentarze:
wygląda sympatycznie :) a jak postępy w misiowaniu stworowym????
Kompletnie zapomniałam, oddając się radosnemu levelowaniu mojej wojowniczki. Ale nadrobię :)
o a mi się ta malinka spodobała od razu! szkoda, że w moich okolicach nie ma takich tanich wsi!
Prześlij komentarz