sobota, 31 października 2009

Jesień, proszę państwa

Lubię jesień. Lubię kontrasty, które tworzy. Lubię to, że jesienne zdjęcia nie wymagają żadnej obróbki. Lubię te ciepłe (względnie) popołudnia, kiedy mogę wyjść z aparatem do ogrodu i poszaleć.

A właściwie to wszystko przez to:
Od Salonik Anat

Jak tu mamie w ogrodzie nie pomóc, kiedy liście na potęgę spadają z jabłoni i bzów? Że tylko tyle zostaje?
Od Salonik Anat


W dodatku, jak się okazało, mój ogród dziki i nieco zapuszczony znów stał się rajem dla grzybiarzy. Od razu mówię: trzymajcie się od tego z dala. Mojego podwórka strzeże duch psa-ogrodnika.
Od Salonik Anat

Od Salonik Anat


A poza tym: orgia kolorystyczna. Kocham.
Od Salonik Anat

Od Salonik Anat



Z rzeczy mniej przyjemnych: musiałam się pożegnać z jedną z największych moich tegorocznych radości. Ech, ta ostatnia sobota...
Od Salonik Anat

1 komentarze:

Unknown pisze...

Mamę podczas prac domowych ganiać z aparatem! Oj-oj :D

Prześlij komentarz