czwartek, 1 października 2009

Szydełkowanie na całego

Dziś bez fajerwerków, nie mam nastroju.

Kilka dni temu, jeszcze w domu, usiadłam sobie z szydełkiem i włóczką i uplątałam sobie Cthulhu. Kto nie czytał Lovecrafta, ten koza.
Od Salonik Anat

Od Salonik Anat


Cthulhu się spodobał na tyle (choć został też ochrzczony pluszakiem dla małych kosmitów, a ostatnio nawet ośmiornicą), że Pewnej Osobie od razu zachciało się własnej maskotki. I tak oto powstał ON:
Od Salonik Anat

Od Salonik Anat


To ja wracam do dziergania szalika z logo Hordy dla owej Pewnej Osoby.

4 komentarze:

jolad6@gazeta.pl pisze...

Ja nie czytałam, więc jestem koza, buuu. Ale ośmiorniczka i tak mi sie podoba i to bardzo. A ta druga maskota podobna do obdarowanej osoby?

Anat pisze...

To nie ośmiorniczka, to Cthulhu! Mroczny bóg, Pan Wszystkiego, Co Złe i Nieprzyjemne, Krwiożercza Bestia i co tam jeszcze wyznawcy wymyślą. Ale mi też przypomina ośmiornicę :).
Obdarowany Kościejem Pan M. na szczęście nie wygląda jak pięciocentymetrowa śmierć. Ale uśmiech miewa podobny...

Anonimowy pisze...

Tak czy siak jest to boskie po prostu!!! Ja też chcę takiego!!!Pozdrawiam

Unknown pisze...

A ja mam takiego xD Dziękuję, dziękuję, dziękuję, dziękuję i w ogóle ^^

Prześlij komentarz