piątek, 23 września 2011

Ekwipunek niefrancuskiej niepokojówki

Zdarzyło mi się ostatnio zasiąść do maszyny do szycia. Wymagało to długich deliberacji, rozważania, kombinowania i przełamywania bezpodstawnych lęków. Stawka była jednak zbyt wysoka, by rezygnować.

Uszyłam przyjaciółce Agnieszce fartuszek, teoretycznie kuchenny. Choć wątpię, by czekało go częste wystawianie na kontakt z pryskającym tłuszczem, chlapiącym sosem pomidorowym i rozlewającym się czerwonym winem. Przynajmniej taką mam cichą nadzieję :)

Biała etamina, niebieska satynowa wstążka i wąska wstążka w biało-niebieską kratę przerobiona na kokardki. Przypuszczam, że całość wręcz wyje o ładniejsze zdjęcia, ale światło w akademikach rzadko sprzyja sesjom fotograficznym. Może kiedyś się je podmieni.

Agnieszko, słońce moje, jeszcze raz "Wszystkiego najlepszego!"


~*~
Wiem, że to mój pierwszy post od strasznie długiego czasu, jestem beznadziejną blogerką i nie umiem dotrzymywać składanych sobie samej obietnic. Dlatego też nie ogłaszam powrotu, nowej ery ani przełomu, ale postaram się aktualizować blog częściej. Niech no tylko odzyskam swój aparat, wbrew pozorom nie leniuchowałam przez tych kilka miesięcy :).
Pozdrowienia i uściski dla wszystkich, którzy wciąż o mnie pamiętają! Jesteście niezwykli/niezwykłe! :*

10 komentarze:

klaudyna pisze...

no! bo się martwiłam, że w ogóle już nie wrócisz...! ;)

Eliza/Tuome pisze...

:) fartuszek boski :) też bym się bała go w kuchni nosić. Już prędzej w sypialni :P

Poohatka pisze...

też się już martwiłam... ale dobrze, że jesteś :) fartuszek jest świetny, skojarzenia miałam takie, jak Tuome... :P

Eliza/Tuome pisze...

i koniecznie z miotełką do kurzu, porem i ubijaczką do piany :P

Porcelanowa pisze...

Jak dziewczyna z Hentai ;P

Anat pisze...

Veto! Żadnych hentai mi proszę do tego nie mieszać! Jam niewinna!

Porcelanowa pisze...

Jasne;P I kto Ci w to uwierzy? Toć to sama słodycz i niewinność. A swoją drogą - pomysł z porem i miotełką do kurzu świetny^^

Anat pisze...

Bo jak Tuome coś wymyśli (albo się zbyt dużo "Allo Allo" naogląda, to - klękajcie narody! :)

Porcelanowa pisze...

Zastanawiam się nad blogiem;P Niby gotuję - ale pełno dziewczyn, które robią to o niebo lepiej, niby piszę - ale tu znowu to samo. Marcjalisa słowa jak nic tu się sprawdzają. A moja blond dopiero teraz skojarzyła scenę ;P

Unknown pisze...

Jako właścicielka tego cudeńka mówię, iż nie tylko do łóżka moje Panie nie tylko. Czasem też do kuchni, aczkolwiek wolałabym mieszkaniową taką a nie akademikową. Jednak bardziej prawdopodobne jest to, że będę się chwalić wszem i wobec tym fartuszkiem i raz na jakiś czas dla picu założę do kuchni :D

Prześlij komentarz